Reklama
  • Piątek, 8 marca 2013 (12:50)

    Adam Kuba Matejkowski - Telekamera obok Oscara

Prawdziwy mistrz chowa się za swoim dziełem: ono bowiem mówi samo za siebie. Pewne jest jedno. Gdyby nie Adam Kuba Matejkowski, nasze gwiazdy nie dostawałyby tak pięknych statuetek. – Każda z nich inaczej tańczy na kamieniu! – przyznaje.

Zdjęcie

Laureat specjalnej Telekamery Gerard Depardieu nie szczędził jej pochwał:  – Fajna jest! Znajdę dla niej dobre miejsce! – mówił w 2000 roku. /Arch. Bauer
Laureat specjalnej Telekamery Gerard Depardieu nie szczędził jej pochwał: – Fajna jest! Znajdę dla niej dobre miejsce! – mówił w 2000 roku.
/Arch. Bauer

Zdjęcie

– Statuetka będzie stała obok Oscara – uznała Sophia Loren, która gościła  u nas w 2001 roku. /Arch. Bauer
– Statuetka będzie stała obok Oscara – uznała Sophia Loren, która gościła u nas w 2001 roku.
/Arch. Bauer

Dzięki Pańskiej pracy Telekamery Tele Tygodnia prezentują się tak okazale. Powstają w Pana pracowni w Płowężu. Od jak dawna?

– Sam plebiscyt wystartował w 1998 roku. Ja zaś z Telekamerami związany jestem od początku, a więc od roku 1997, gdy jeszcze znajdowały się w fazie projektu. Oprócz mnie, ważni są jednak również pani Dorota Banasik, która zrobiła model odlewu woskowego i pan Emil Kosicki, który jako wybitny odlewnik dba o jakość figur.

Reklama

Zdradzi nam Pan parę sekretów warsztatowych?

– Nasza metoda jest bardzo stara. Znana była już w starożytnym Egipcie, trzy i pół tysiąca lat temu. Statuetka odlewana jest na wosk tracony. Najpierw powstaje rzeźba z cieniutkiej skorupki, pusta w środku. To właśnie sprawia, że figury są tak dokładne – przyjrzyjcie się Państwo, a zobaczycie, jak wyraźnie widać linie papilarne.

Nie ma tu sztampy, co zresztą każdy koneser sztuki błyskawicznie potwierdzi. Statuetki obrabiane są ręcznie. Odlewamy je z najszlachetniejszego brązu. Brąz zaś można patynować – choćby na srebro galwaniczne. I tak złota Telekamera jest całkowicie wypatynowana. Zwykła stoi na granicie szwedzkim, złota – na marmurze karara. Kostka jest wtedy większa, figurka zaś inaczej eksponowana.

A jeśli poprosiłbym o trochę matematyki?

– Telekamery mają 30 centymetrów wzrostu. Dochodzi do tego podstawa. Kostka, na której stoi złota statuetka, ma 7,5 cm wysokości. Kostka, na której opiera się zwykła Telekamera, jest odrobinę niższa – ma 6 cm. Same tabliczki przytwierdza najlepszy grawer w Warszawie, Marek Boniecki.

Nie wygląda mi to na produkcję taśmową...

– Rzeczywiście. Każda figurka wytapiana jest z wosku indywidualnie, jako unikatowe dzieło. Gdy postawi się trzy czy cztery statuetki tuż obok siebie, wyraźnie widać różnice. Figurki ewoluują. Co roku staram się ustawić je inaczej na kamieniu... W tym roku statuetka stoi bokiem i jest bardziej skupiona na samej kamerze, nie zaś na widzu. Proszę zobaczyć, Telekamery naprawdę tańczą, a każda robi to zupełnie inaczej.

Dlaczego?

– Cóż, bo jeśli ktoś zdobędzie ich więcej i zechce ustawić w domu jedną obok drugiej, to będzie miał wrażenie ruchu. Dostrzeże ich niepowtarzalność. Ewa Drzyzga, Małgorzata Foremniak, Robert Janowski, Szymon Majewski czy Piotr Adamczyk pewnie sami mogliby powiedzieć, jak ładnie one się prezentują i... jak zgrabny jest ich taniec.

Sporo czasu zajmuje praca nad jedną figurką?

– Zaczynam już we wrześniu, bo nie lubię się spieszyć. Cały proces zabiera około dwóch miesięcy.

A zdarzyło się, by komuś Telekamera nie przypadła do gustu?

– Ależ wręcz przeciwnie! Słyszałem wiele opinii, wszystkie nader pochlebne! Ot, choćby Sophia Loren. Ta przepiękna włoska aktorka, gwiazda światowego formatu, która w dorobku ma Oscara, powiedziała: – Rzeźba jest przecudowna! Byłabym niemądra, gdybym postawiła ją w źle eksponowany miejscu. Miejsce mojej Telekamery jest tuż obok Oscara.

Zachwycony był też Gerard Depardieu. – Fajna, podoba mi się! – oznajmił uśmiechając się szeroko. O lepsze komplementy chyba trudno, prawda?

Rozm. MACIEJ MISIORNY

Tele Tydzień

Zobacz również

  • Mówią o Pani: kobieta wielu talentów. Zgadza się Pani z tym twierdzeniem? Z grzeczności nie zaprzeczę, choć nigdy nie byłam zarozumiała i zawsze dziwiłam się, że potrafię nie tylko nieźle rysować... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.