Reklama
  • Poniedziałek, 20 lutego 2017 (08:00)

    Bożena Dykiel. Gdy rządzą wnuki

W „Na Wspólnej” Bożena Dykiel gra Marię, która ostatnio wpadła w tarapaty. Postanowiliśmy sprawdzić, jak to się skończy. A przy okazji nadchodzących świąt aktorka opowiada nam też o zwyczajach panujących w jej rodzinnym domu.

Komornik ogołocił bar Marii i Włodka. Co z tego wyniknie?

Wolałabym nie zdradzać szczegółów. Zachęcam do oglądania, będzie ciekawie. W barze niebawem zajdą spore zmiany…

Reklama

Podejrzewam, że zasługa w tym Tomka, granego przez Krzysztofa Chodorowskiego?

Owszem, to dobry duszek, który wpada na różne pomysły. Tomek na długo zagości w rodzinie Ziębów.

Nadal organizują Państwo Wigilię w gronie ekipy serialu?

Dotąd tak było. Hucznie obchodziliśmy zarówno Wigilię, jak i Wielkanoc. Świętujemy zakończenie zdjęć i okrągłe klapsy. Przed nami 2500. odcinek. Gdy ktoś z nas ma imieniny czy urodziny, zawsze przynosi słodkości na plan.

A jak wyglądają święta w Pani rodzinnym domu?

Od wielu lat nie przygotowuję dwunastu potraw na Wigilię. Robię tylko to, co lubią domownicy. Choć dań jest mniej, nie oznacza to, że mniej czasu spędzam w kuchni.

Czego w takim razie nie może zabraknąć na stole?

Mąż nie uznaje świąt bez karpia w galarecie. Głównym moim narzędziem jest więc pęsetka, bo muszę pozbyć się wszystkich ości, żebyśmy mogli się nim bez obaw delektować. Robię też rybę po grecku.

Mam zasadę – zawsze kupuję do tego dania dobrą, świeżą rybę. Najczęściej są to polędwiczki z dorsza. Ponadto kiszę barszcz według przepisu mojej ukochanej teściowej, wilnianki (babci Irenki). W tym roku zamierzam sama przygotować do niego zawijańca z ciasta francuskiego. Z dodatkiem słodkiej kapusty, żeby smakował wnukom. Śledzie już mam gotowe.

Czyli przedświąteczna gorączka jest Pani obca?

Nie znoszę tłumów w sklepach. Staram się więc zaopatrzyć we wszystko na tydzień przed świętami. Łącznie z zieloną sałatą, którą skrapiam wodą, zawijam w papier i odkładam w chłodne miejsce. Później świetnie wygląda na półmiskach jako dekoracja. A natkę pietruszki wkładam do słoiczka z bardzo zimną wodą, później wstawiam do lodówki i codziennie dorzucam do pojemnika, w którym stoi, trochę lodu.

A prezenty?

Dawno gotowe! Raz tylko zdarzyło się, że byłam wyjątkowo zapracowana i szukałam ich tuż przed świętami. Nigdy więcej – kupiłam byle co, a tego nie znoszę. Moje wnuki podczas świąt są rozpuszczane. My obdarowujemy się książkami albo tym, co wcześnie wpadnie nam w oko. Często z Festiwalu w Gdyni wracam z gwiazdkowymi upominkami.

Piecze Pani ciasta?

Na bazarku przy hali Marymonckiej kupuję pełen maku, cudowny makowiec. Sama piekę tylko sernik i szarlotkę. To ulubione ciasta moich wnuków. Jak widać, to oni u mnie rządzą (śmiech). Robię też pastę z makreli, bo za karpiem nie przepadają. Cóż, dzieci mają swoje smaki. Trzeba poczekać, aż z tego wyrosną.

Jakie jeszcze mają Państwo świąteczne tradycje?

Wigilię spędzamy w bliskim gronie. Od 40 lat przychodzą do nas przyjaciele, ciotka Anka i wujek Tadzio. Słuchamy kolęd w wykonaniu Mazowsza i razem nucimy. Według mnie to jedna z najpiękniejszych płyt z kolędami. Zawsze wieszam w domu jemiołę, którą podświetlamy (przynosi szczęście).

Zbiera Pani bombki?

Kolekcję zapoczątkowała moja mama. Miała gust i lubiła dekorować choinkę. W domu było cienko z pieniędzmi, więc kupowała je podczas wyprzedaży. Na drzewku wieszaliśmy też cukierki i małe czerwone jabłka.

Razem z bratem robiliśmy łańcuchy. Nie lubię wydumanych bombek o dziwnych kształtach. Po mamie ostał mi się kartonik ze szklanymi ozdobami.

Czego życzyłaby Pani Czytelnikom?

Zdrowia i spokoju. Kochajmy się i przestańmy narzekać. Nie ma nic gorszego niż brak sympatii czy wzajemna niechęć. Jesteśmy jednym narodem, nie możemy być podzieleni. Pamiętajmy, że miłość buduje, a niezgoda rujnuje.

Rozmawiała M. Pokrycka

Kurier TV

Zobacz również

  • Przez wiele lat jako terapeutka słuchała uważnie ludzi. Czy to doświadczenie inspiruje Panią Karolinę do pisania? Mówi, że tak. Podobno najlepsze scenariusze pisze samo życie. więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.