Reklama
  • Środa, 22 lutego (15:00)

    Drupi: Najbardziej cenię w życiu wolność

Reklama

Charakterystycze długie włosy, zachrypnięty głos i melodyjne piosenki śpiewane w pięknym języku włoskim. Słowem: Drupi (69)! Jeden z najpopularniejszych w latach 70. i 80. piosenkarzy wciąż kochany jest przez polską publiczność. Nadal koncertuje w Europie. Rewii opowiada o tym, co robi, kiedy dopada go stres, i z czym sobie w życiu nie radzi.

Jak doszło do tego, że z hydraulika stał się Pan gwiazdą estrady?

Sam się nad tym zastanawiam. Po godzinach grałem w dyskotekach i w pubach, realizując muzyczną pasję. I okazało się, że wszyscy chcą mnie słuchać. Zacząłem więc profesjonalnie nagrywać piosenki i wydawać płyty. To był strzał w dziesiątkę. Odniosłem sukces.

Być piosenkarzem jest trudniej niż hydraulikiem?

Skąd! O wiele trudniej pracowało mi się w zawodzie hydraulika. Ale to był przymus, śpiewanie zaś i życie estradowe, to moja wielka pasja i spełnienie marzeń.

Takie życie pełne jest pokus. Pan im nigdy nie uległ?

Trzeba być mądrym artystą, żeby nie zatracić się w takim życiu. Mnie to się udało.

Wygląda Pan na optymistę. Dopadają Pana jakieś stresy?

Owszem, dopadają, jak chyba każdego. Mówię wtedy wszystkim: do widzenia!, i uciekam do Teksasu. Tam jeżdżę konno i biorę udział w rodeo. To moja wielka pasja, dzięki której znakomicie się regeneruję i utrzymuję niezłą kondycję.

Dosyć często koncertuje Pan w Polsce. Dlaczego?

To proste. Bardzo lubię u was występować. Mam w waszym kraju wielu wielbicieli.

Co Pan uważa za swój największy życiowy sukces?

Moim sukcesem jest to, że mogę żyć tak jak chcę i tak jak lubię. Że od nikogo nie muszę być uzależniony. Czuję się z tego powodu bardzo szczęśliwy, proszę mi wierzyć. Jestem człowiekiem wolnym i ten przywilej uważam za najważniejszą rzecz w życiu człowieka.

Co Pan w sobie lubi, a czego nie znosi?

Podoba mi się mój styl życia i moje włosy. A drażni mnie to, że palę stanowczo za dużo papierosów. To wstrętny nałóg, ale silniejszy ode mnie…

Zobacz również

  • Monika zalewska, reporterka „Wydarzeń”, jest ekspertką od spraw medycznych. Dlatego właśnie ją zapytaliśmy, czy w obliczu nowych pomysłów ministra zdrowia pacjenci mają powody do obaw. więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.