Reklama
  • Środa, 18 stycznia 2017 (11:05)

    Elżbieta Romanowska. Jak dotrzymać danego słowa?

Reklama

Najpierw szturmem zdobyła serca widzów rolą Joli w serialu Ranczo, a potem Elżbieta Romanowska (33) udowodniła, że niezwykle kobiece kształty mogą być atutem na parkiecie Tańca z gwiazdami. Niedawno aktorka dołączyła do serialu Barwy szczęścia. Rewii przyznaje się do kilku grzeszków i zdradza, czy nadal lubi tańczyć.

Aldona, którą Pani gra w Barwach szczęścia, zrywa zaręczyny. Wyobraża sobie Pani taką sytuację?

Nigdy w takiej sytuacji nie byłam, więc trudno mi to stwierdzić, wchodząc jedynie w rolę. Dopiero, kiedy sami stajemy przed takim wyborem, możemy w pełni zrozumieć sytuację. Moja bohaterka ma zupełnie inne doświadczenia życiowe niż ja, więc nie wiem, jak bym się zachowała.

Polubiła Pani Aldonę?

Tak, podoba mi się ta postać, bo jest inna niż wszystkie, które wcześniej grałam. Aldona trochę w życiu przeszła. Musi być twarda. Samotnie wychowuje syna, jest sołtysem we wsi. Czasami nie do końca się z nią zgadzam, bo zrobiłabym inaczej.

Mam ochotę na nią nakrzyczeć: –Dziewczyno, przestań! Ale to tylko postać i chyba fajne, że ja, Ela, i ona, Aldona, jesteśmy w lekkim konflikcie, bo ciekawiej się wtedy gra.

A do tańca nie ma Pani urazu?

Skądże! Taniec był przecież początkiem mojej przyjaźni z aktywnością fizyczną. Dzięki morderczym treningom wprowadziłam ją do mojego codziennego życia na stałe.

Podobno po programie obiecała Pani sobie, że będzie przestrzegać diety?

Nie ma co ukrywać, że się zawzięłam. Obiecałam sobie, że będę sama przygotowywać posiłki. Wiem, jak chcę się odżywiać, i zamierzam robić to z głową. Niestety, jest to coraz trudniejsze… Doba ma tylko 24 godziny, a zajęć dodatkowych jest tyle, że zostaje bardzo mało czasu na zdrowe jedzenie. A przecież kiedyś trzeba się też wyspać…

Czyli nici z obietnicy?

No niestety, coraz bardziej skłaniam się ku gotowym zestawom, tzw. boksom, indywidualnie dobranym posiłkom, przywożonym prosto do domu. Muszę tylko znaleźć taki zestaw, który by mnie satysfakcjonował, bo pod tym względem jestem wybredna.

A co z życiem prywatnym?

Na to zawsze musi się znaleźć czas! Wymaga dużo więcej zachodu, ale daję radę.

Zobacz również

  • Jako dziecko straciła rodziców. Nie miała szczęścia w miłości, zawiodła ją córka, ma problemy ze zdrowiem. Ale mimo to z jej twarzy nie znika uśmiech. więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.