Reklama
  • Poniedziałek, 25 stycznia (13:05)

    Katarzyna Dowbor: Na pewno nie jestem ideałem

Stara się być dobrą matką, teściową i babcią. W czym tkwi klucz do jej wyjątkowych relacji z dziećmi i wnuczką? W jaki sposób angażuje się w ich życie?

Reklama

Miliony widzów oglądają jej program „Nasz nowy dom”. Dla prowadzącej Katarzyny Dowbor (56) to jednak nie tylko wielki sukces, ale również wyczerpująca i pełna emocji praca. Dziennikarka wyjaśniła w rozmowie z „Na żywo”, w jaki sposób radzi sobie w trudnych chwilach związanych z programem. Opowiedziała o obawach dotyczących przyszłości córki Marysi oraz o poszukiwaniu miłości życia.

Jakie to uczucie prowadzić program, który bije rekordy oglądalności?

Jestem bardzo wzruszona tym, że „Nasz nowy dom” ma prawie trzy miliony widzów. Dostajemy ogromną liczbę zapytań o to, jak jeszcze można pomóc uczestnikom programu. Ludzie chcą wysyłać im paczki, a nawet zabierać na wakacje. Odzywają się również osoby zza granicy, m.in. z Anglii czy ze Stanów. Nagle okazało się, że my, Polacy, jesteśmy dobrymi ludźmi.

Jak radzi sobie Pani z tymi wszystkimi emocjami?

Czasami zdarza mi się nawet płakać. Na początku było mi trudniej, ale teraz wszystkie emocje przekuwam w czyny i to jest chyba najlepsze rozwiązanie. Robimy sporo rzeczy poza anteną – dużo rozmawiamy, ale też załatwiamy np. szkołę dla dzieci, czasami psychologa.

Niektóre dzieci są po traumatycznych przeżyciach i potrzebują takiej pomocy. Staram się jednak nie przenosić emocji z pracy do domu. Dom jest miejscem, w którym ładuję akumulatory.

Czy udało się Pani przekazać swoim dzieciom zasady, którymi się Pani kieruje w życiu?

Myślę, że tak, chociaż trochę martwię się o córkę Marysię, która jest nadwrażliwa i wszystko dogłębnie przeżywa. Od dzieciństwa zajmowała się głównie rozdawaniem i pomaganiem innym. Czasami zastanawiam się, jak sama sobie poradzi w życiu.

Jak dotąd, radzi sobie bardzo dobrze, odnosi sukcesy w szkole. Musi Pani być z niej bardzo dumna.

Tak, bo jest wspaniałą dziewczyną i bardzo dobrym człowiekiem. Jest rozwinięta intelektualnie, ale mało zaradna w życiu. I mam nadzieję, że z wiekiem przybędzie jej trochę tej zaradności. Dzieci są największym sukcesem w moim życiu, w przeciwieństwie do kariery zawodowej, która raz jest, a raz jej nie ma.

Wspominała Pani w wywiadach, że jest Pani ideałem teściowej, więc pewnie też ideałem babci.

Ideałem to ja na pewno nie jestem (śmiech). Natomiast nie wtrącam się w sprawy dzieci, bo uważam, że mają prawo do własnego życia, a ja nie mam prawa im mówić, np. jak mają wychowywać dziecko.

Janinka u babci może zjeść tyle słodyczy, ile chce, bo u babci wszystko wolno, więc z jednej strony ją trochę rozpuszczam, a z drugiej mam z nią świetny kontakt.

Wiele kobiet marzy o znalezieniu miłości życia...

Myślę, że to już trochę przereklamowane. Jak człowiek jest intensywnie zapracowany, to nawet się nad tym nie pochyla i nie zastanawia. Miłość życia, jeżeli ma się znaleźć, to sama przyjdzie.

Żyje Pani w przyjaźni z Jerzym Baczyńskim, ojcem Marysi?

Trudno byłoby nie być w dobrych kontaktach z ojcem mojej córki. Uważam, że najważniejsze jest dobro dziecka. Dzieci bezbłędnie wyczuwają relacje między rodzicami, a wszelkie konflikty sprawiają im wielką przykrość. Dlatego, moim zdaniem, ludzie powinni wspólnie dbać o swoje latorośle.

Dorota Czerwińska

Sekrety Katarzyny

Opiekuje się swoją klaczą Rodezją po trzy godziny co drugi dzień. Systematycznie na niej jeździ oraz dogląda w stajni.

Intensywnie trenuje – Każda partia mięśni jest przećwiczona, nieraz wychodzę z siłowni zmęczona i mokra – twierdzi. Dzięki ćwiczeniom schudła 20 kg.

Idealny mężczyzna – Powinien być inteligentny. Poza tym musi mieć poczucie humoru. Nie lubię ludzi, którzy tak bardzo zajmują się swoimi problemami, że nie potrafią otworzyć się na świat – przyznaje.

Na żywo
Więcej na temat:BOR | Pani | Nie | eM | Tak | miliony

Zobacz również

  • Jak po śląsku, skąd Pan pochodzi, zabrzmi takie zdanie: „Ludzie, chciałem wam powiedzieć, że od 2 lipca jestem gwiazdą”? Nie wiem, jak to zabrzmi i tak naprawdę nie chcę wiedzieć. Wiem tylko, że... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.