Reklama
  • Poniedziałek, 23 stycznia 2017 (14:39)

    Kazimierz Mazur: Postaci bez wad gra się trudniej

Widzowie znają go jako Kamila z „Na Wspólnej”, ale aktora można spotkać także w teatrze. – Odkryłem go dość późno, a jest to miejsce, które daje moc możliwości – mówi Kazimierz Mazur.

Pański bohater jest jedną z najbardziej lubianych postaci serialu. Nieskazitelny, szlachetny, wzór cnót wszelakich!

Tak święty, że tylko go beatyfikować! (śmiech) Czasem wolałbym, żeby miał choć jedną wadę, byłby łatwiejszy do grania.

Reklama

W ostatnim czasie się taka ujawniła – jest zazdrosny o żonę, Zuzę!

Bo i ma ku temu powody! Rozanielona pląsa w ramionach seksownego instruktora – Karola (Marek Kaliszuk). Nie wróży to dobrze.

Czy Zuza zniknie z ekranu, bo grająca ją Małgorzata Socha spodziewa się dziecka?

Ależ skąd, nic się nie zmienia. Zdjęcia wciąż trwają, jakoś dajemy radę. A to się kwiatkiem zakryje, a to skadruje od pasa w górę. Realizujemy teraz wątek zarazy, w którym mój bohater musi być izolowany w szpitalu, a Zuza mu tylko macha chusteczką z daleka. Złożyło się więc idealnie.

Idealnie też pokrywają się Wasze życiowe drogi – w życiu prywatnym w ciągu roku zostajecie Państwo po raz drugi rodzicami!

Zgadza się, teraz czas na Małgosię. W zeszłym roku moja rodzina powiększyła się o Apolonię (ma rok i 3 miesiące), ku radości wszystkich, w tym 5-let niego dziś Antka. Szkoda, że, zajęty pracą, jestem gościem w domu, a obowiązki rodzicielskie spoczywają w zasadzie na żonie, Ewie.

Śmieję się, że jak wrócę z trasy, to syn będzie na studiach, a córka w liceum!

Gdzie Pana można zobaczyć poza „Na Wspólnej”?

W Teatrze Nowym w Zabrzu, w spektaklu „Knajpa” autorstwa i w reżyserii Zbigniewa Stryja – aktora i literata, jednocześnie dyrektora tego teatru. Jeździmy też po Polsce ze spektaklem pt. „Przepraszam, co Pan tu robi?”.

Mam w nim aż trzy całkiem różne role! Projekt ten tworzy grupa aktorów z… „Na Wspólnej” – m.in. Ania Korcz, Agnieszka Wielgosz, Waldek Obłoza, Łukasz Konopka i Wojtek Błach, który rów nież go reżyseruje.

Poza tym prowadzę imprezy, koncerty – jes tem w stu miejscach naraz. Czasem myślę, że motorem napędowym tylu działań jest obawa, żeby mi widz nie założył garnka z napisem „Kamil” na głowę, choć tę rolę bardzo lubię.

A mój tata (Kazimierz Mazur, senior – przyp. red.) zwykł mawiać: „Dziękuj za nią codziennie Matce Boskiej!”. I ma rację, bo w dzisiejszych czasach stała praca to skarb.

Rozmawiała Jolanta Majewska-Machaj

Tele Tydzień

Zobacz również

  • „Mam 36 lat i nie muszę grać w tym, do czego nie mam przekonania”, mówi SHOW gwiazda „M jak miłość” i zdradza jaką jest żoną, jaką matką, i jaką kobietą... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.