Reklama
  • Poniedziałek, 6 marca (13:00)

    Maja Popielarska. Spokój wśród natury

Najbardziej znana ogrodniczka Maja Popielarska od lat radzi, jak dbać o rośliny w domu i ogrodzie. Teraz będziemy ją oglądać w nowej stacji o nazwie HGTV Home & Garden.

Nowy rok, nowy kanał HGTV Home & Garden, a w nim prowadzony przez Panią od lat cykl „Maja w ogrodzie”.

Reklama

To poważna transformacja w obrębie TVN Grupy, czyli wprowadzenie kanału HGTV w miejsce dotychczasowego TVN Meteo Active, gdzie właśnie dotąd oglądaliśmy „Maję…”.

Program zachowa oczywiście swój charakter i styl, znajdzie się przy tym dokładnie tam, gdzie być powinien, zgodnie ze znaczeniem słów tworzących nazwę kanału – Home &Garden, czyli dom i ogród. Warto dodać, że HGTV jest najpopularniejszą stacją lifestyle’ową w USA, a Polacy zobaczą ją jako pierwsi w Europie.

Czy zmieni się też tytuł programu?

Będzie coś nowego w nazwie, ale tylko drobnostka. Uznaliśmy, że ten tytuł jest na tyle kojarzony i tak wrósł już w życie, że nie ma potrzeby zmieniać go gruntownie. Pozostanie w nim tytułowa Maja, i to nie na cześć prowadzącej (uśmiech), a znanej pszczółki Mai, której pracowitość może być wzorem do naśladowania dla wszystkich ogrodników.

Od lat ma Pani stałą, wierną widownię.

Cieszy mnie to niezmiernie. Nasz program pozwala oderwać się od rzeczywistości, płynie pod prąd w dzisiejszym, szybkim świecie, dzieje się we własnym, naturalnym tempie – stanowi dobrą niszę dla miłośników przyrody i świętego spokoju.

Znam ludzi, którzy w ogóle nie uprawiają ogrodu, a jednak lubią zacząć dzień z tym programem i poranną kawą, nacieszyć oko i duszę pięknem, optymistycznie się nastroić. Wielu widzom daje on podpowiedzi i inspiruje do działania.

Niekoniecznie trzeba mieć dużą przestrzeń. Pokazujemy też uprawę roślin doniczkowych w mieszkaniu, sposoby zagospodarowywania balkonów, tarasów – ogród to struktura, która nie jest zależna od powierzchni.

Poza ogrodami prezentuje też Pani w telewizji prognozę pogody…

Od niej się przed laty zaczęło i właściwie tylko przypadek i wiara pana Mariusz Waltera, że osoba, która zapowiada pogodę, może jeszcze coś więcej, sprawiły, że tworzę swój program.

Zresztą dziedziny te świetnie się uzupełniają, Synoptykiem nie jestem, ukończyłam zaś architekturę krajobrazu, która dała mi nie tylko wiedzę na temat projektowania, ale również umiejętność obserwacji otoczenia, odczytywania stanów przyrodniczych i interpretowania ich na różnych polach.

Pewnie wiele osób pyta Panią o to, jak wygląda Pani ogród?

Owszem, i pytanie to zawsze wywołuje u mnie uśmiech. Prawda jest bowiem taka, że… rok w rok pozostaje on na szarym końcu. Kiedy trzeba w nim zrobić to czy tamto, ja jeżdżę po Polsce i realizuję swój cykl, a za rzeczy niezbędne do wykonania w maju, czerwcu, biorę się pod koniec sierpnia. Z konieczności więc mój ogród musi radzić sobie sam – i na szczęście tak jest! (uśmiech)

Zaplanowany jest pod kątem potrzeb dzieci?

Jak najbardziej, moi synowie, Jakub (15) i Jaś (5), uwielbiają buszować po nim przez okrągły rok. (uśmiech) Najważniejszym elementem ogrodu, w którym bawią się dzieci, jest ogromne drzewo do wspinaczki, co czynią z ochotą, bez względu na wiek. Bardzo ważny jest też trawnik – miejsce, gdzie mogą kopać piłkę albo porozkładać patchwork i grać na nim w gry z rówieśnikami.

Dla Jasia mamy jeszcze huśtawkę, z piaskownicy zaś zrezygnowaliśmy, więcej z nią kłopotu niż pożytku. Uważam, że im mniej wymyślnych urządzeń do zabawy dla najmłodszych, tym większa szansa na inwencję własną, której dają upust, organizując sobie czas na świeżym powietrzu. W końcu w chowanego można bawić się wszędzie, a zakamarków u nas nie brakuje!

O czym Pani myśli, patrząc na swoich najbliższych, dzieci, męża, przyjaciół, w tak szczególnej chwili, jaką jest nowy rok, który dopiero co nastał?

Nie mam zwyczaju robić postanowień noworocznych. Jestem zadowolona z tego, co mam i Bogu dziękuję, że jest, jak jest, pracując usilnie, by na to zasługiwać. I tego uczę dzieci. Chciałabym, żeby ten stan się dalej utrzymywał, żeby zdrowie dopisywało i żebyśmy za rok o tej porze znów wspólnie świętowali. Poza tym, żeby pory roku nastawały po sobie kiedy trzeba i jak trzeba w naszym klimacie, i żeby na świecie się trochę uspokoiło… I aby wszyscy byli szczęśliwi, czego sobie i Państwu życzę. (uśmiech)

Rozmawiała: Jolanta Majewska-Machaj

Tele Tydzień

Zobacz również

  • Jako dziecko straciła rodziców. Nie miała szczęścia w miłości, zawiodła ją córka, ma problemy ze zdrowiem. Ale mimo to z jej twarzy nie znika uśmiech. więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.