Reklama
  • Czwartek, 16 lutego (08:00)

    Mikołaj Roznerski. Szaleństwo jest nudne

Choć adoratorek mu nie brakuje, wciąż jest singlem. Stara się mądrze dokonywać życiowych wyborów, by nikogo nie skrzywdzić. Dotąd ta sztuka nie wychodziła mu najlepiej. Nadszedł czas, by to zmienić.

Reklama

Dziewczyny szaleją na jego punkcie – wcześniej zasypywały go propozycjami matrymonialnymi, a teraz komplementami – ale on wciąż nie znalazł tej jedynej. Czy Mikołaj Roznerski (33) to przykład Piotrusia Pana, wiecznego chłopca, który nie chce dorosnąć? Aktor zdradził „Na żywo”, jakim jest człowiekiem, ojcem dla swojego synka oraz czy wciąż wierzy w uczucie do grobowej deski.

Niedawno skończył Pan 33 lata. Jak się Pan z tym czuje?

Dla mnie wiek nie ma znaczenia. Nigdy nie miałem z tym problemu. Wciąż jestem bliżej 30-tki, ale do 40-tki już tuż, tuż. Ważniejsze od kolejnych urodzin było pojawienie się na świecie mojego syna. Przestałem żyć tylko dla siebie, jestem za kogoś odpowiedzialny i cały czas uczę się rodzicielstwa.

Hucznie obchodził Pan urodziny?

Nigdy w ten sposób się nie bawiłem. Zawsze było to spokojne świętowanie. I tym razem również.

Czas szaleństw już się dla Pana skończył?

Zawsze szalałem, ale z umiarem. Uspokoiłem się trochę, bo szaleństwo jest nudne.

Jest Pan bardzo popularny. Fanki pewnie zasypują Pana ofertami matrymonialnymi?

Bez przesady. Kiedyś faktycznie dostawałem takie propozycje, ale teraz wysyłają mi różne miłe słowa.

Nie wierzę, dziewczyny już nie piszczą na Pana widok?

Nie ukrywam, że zdarzają się takie sytuacje, ale ja się wtedy krępuję i zawstydzam.

Świetnie Pan wygląda. Czy to wynik diety?

Jem wszystko, ale z umiarem. Sam sobie gotuję. Szukam zamienników mąki i słodyczy. Słodkości robię z miodu, suszonych owoców i płatków.

Ciągle jest Pan singlem, nie szuka Pan uczucia?

Miłości nie można szukać, prędzej czy później przyjdzie sama. Jak się jej szuka, to jest coraz dalej, a jeśli ma się przydarzyć, to sama nas znajdzie.

Wierzy Pan w miłość do grobowej deski?

Myślę, że tak. Trzeba w to głęboko wierzyć. Każdy, kto czeka na prawdziwe uczucie, w końcu na nie trafi.

Jakie ma Pan relacje z matką swojego dziecka?

Bardzo dobre, przyjaźnimy się. Każde z nas ułożyło sobie życie tak jak chciało i poszło swoją drogą. Ale tym, co nas łączy, jest syn.

Jak spędza Pan z nim czas?

Bardzo twórczo. Teraz budujemy drewniane modele samolotów. Antkowi to się bardzo podoba. Robię, co mogę, by odciągać go od komputera i ratować przed nim, choć wiem, że z czasem będzie to nieuniknione. Ale chcę, żeby jeszcze miał normalne, szczęśliwe dzieciństwo.

Zbliżają się święta Bożego Narodzenia. Jak i gdzie zamierza Pan świętować?

Jadę z synem do rodziców i spędzę ten czas z najbliższymi. Choć przed świętami będę jeszcze na planie, to postaram się pomóc rodzicom w przygotowaniach do Wigilii.

Które tradycje świąteczne chce Pan przekazać synowi?

Mój syn jest młodym, inteligentnym człowiekiem i nie muszę mu niczego przekazywać czy tłumaczyć. Widzi, jak wyglądają u nas święta, poznaje wszystkie nasze tradycje bożonarodzeniowe.

Często odwiedza Pan rodziców?

Często, jeśli tylko czas mi na to pozwala. Zresztą jestem z nimi w stałym kontakcie, jak nie fizycznym, to telefonicznym. Lena Jaret

Sekrety Mikołaja

Ciało to jego warsztat. Dużo pracuje i dużo trenuje. Codziennie biega 10 km. Kiedyś założył sobie, że będzie najbardziej sprawnym aktorem. Zdarza się, że przed kamerą rezygnuje z pomocy kaskadera.

Wspomnienia z dzieciństwa. Wychował się na wsi. – Umiem wydoić krowę, dosiąść konia, uprawiać pole. Pracowałem najwięcej, bo mam młodsze rodzeństwo. Lubię te wspomnienia – zdradził.

Plan b? Aktor twierdzi, że żadnej pracy się nie boi. – Mam dwie ręce i nieraz pracowałem fizycznie. Jeśli akurat zimą zabraknie ról, to będę odśnieżał ulice – wyznał.

Jego pierwszą wielką miłością była Marta Juras, z którą zagrał w serialu „M jak miłość”. Ich uczucie nie przetrwało jednak próby czasu, mimo że na świecie pojawił się ich synek Antek (6). Podczas prób do musicalu „Chopin musi umrzeć” Mikołaj zafascynował się Olgą Bołądź. W listopadzie 2013 r. pojawiły się ich zdjęcia, na których czule się obejmują. Na wieść o romansie Marta spakowała mu walizki. Mikołaj miał poważne zamiary wobec Olgi. Zaręczył się, planował ślub, ale uczucie wygasło.

Potem aktora wiązano m.in. z Alicją Bachledą-Curuś, którą poznał na planie w komedii „7 rzeczy, których nie wiecie o facetach” oraz Adrianą Kalską, koleżanką z serialu „M jak miłość”.

Na żywo

Zobacz również

  • U chodzi za jedną z najbardziej tajemniczych aktorek. Chociaż żywiołem Magdaleny Cieleckiej (44) jest teatr, aktorka zagrała w wielu popularnych serialach, m.in.: Magda M., Oficer, Hotel 52,... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.