Reklama
  • Czwartek, 2 marca (11:00)

    Rafał Maserak: Śpiewał nie będę!

Rafała Maseraka (32) przedstawiać nie trzeba. Jeden z najbardziej znanych i utytułowanych tancerzy zdobył grono wielbicieli dzięki występom w Tańcu z gwiazdami. Wziął udział aż w 11 jego edycjach!

Reklama

Jesienią zadziwił widzów nowym talentem. Zwyciężył w kulinarnym show Top Chef – Gwiazdy od kuchni, wygrywając 100 tysięcy złotych. Rewii opowiada o smakach dzieciństwa i emocjach, które towarzyszą mu w kuchni.

Liczył Pan na wygraną w Top Chef?

W ogóle się tego nie spodziewałem. Jeszcze teraz nie dowierzam, że wygrałem. Gdy otrzymałem propozycję udziału w programie, pomyślałem, że jeśli przejdę pierwszy odcinek, to już będzie super. A tak się potoczyło, że znalazłem się w finale…

Większy stres towarzyszy Panu u kuchni czy na parkiecie?

To całkiem inne stany emocjonalne. W kuchni byłem dotąd żółtodziobem. Nigdy nie spędziłem w niej tyle czasu, co w programie. Stres i adrenalina były przerażające, choć również budujące. A że jestem osobą emocjonalną, bardzo to wszystko przeżywałem. Z tańcem jest tak, że to moja pasja od dziecka. Znam się na nim i wiem, co mam robić.

Lepiej czuje się Pan w roli mistrza, czy osoby, która chce się uczyć?

Znacznie ciekawsze jest to, że ciągle mogę się uczyć czegoś nowego. Całe życie byłem związany z tańcem, a tu, proszę, dostałem szansę na pokazanie innego siebie. Zrozumiałem, że coś innego też można robić. Wyszło fajnie, wszystko razem zagrało i dało mi masę dobrej energii.

Jako dziecko kręcił się Pan w kuchni?

Bywałem w kuchni, owszem, zwłaszcza kiedy przyjeżdżałem do babci na wieś. Podpatrywałem, co robi, jak pichci i sprawiało mi to ogromną przyjemność. Ale sam się za to nie zabierałem.

Pamięta Pan jakieś smaki z dzieciństwa?

Mielone i buraki! Tego się nie zapomina…

Podczas minionych świąt popisał się Pan talentem kulinarnym?

Miałem plan, że przygotuję wigilijną kolację, ale nie wystarczyło mi czasu. Dla mnie najważniejsza jest atmosfera. Nie mam zbyt dużej rodziny, więc celebruję czas, kiedy możemy się spotkać i porozmawiać o całym roku. Uwielbiamy też wspólnie śpiewać.

To może następnym razem zobaczymy Pana w roli piosenkarza?

O, nie! Jeśli chodzi o śpiewanie, to nie polecam mnie słuchać…

Zobacz również

  • Talent do bawienia innych odziedziczył po mamie. Od lat ciągle w drodze, bo publiczność wciąż go kocha. Prywatnie kochający mąż i oddany ojciec. więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.