Kategorie
Muzycy

Jopek i Kydryński. Jest szansa na pojednanie?

Halina Kunicka wciąż wierzy, że uda się pogodzić dzieci. I że nadchodzące święta będą dla nich wszystkich czasem przebaczenia.

Kiedy w wigilijny wieczór za oknem zabłyśnie pierwsza gwiazdka, z ekranu telewizora popłynie miodowy sopran Anny Marii Jopek (44). Piosenkarka lirycznie zaśpiewała kolędy z towarzyszeniem orkiestry symfonicznej, podczas koncertu w nastrojowej, gotyckiej katedrze w Pelplinie. Jednak koncert nagrała kilka dni wcześniej, bo w ten szczególny dzień chciała być w towarzystwie swoich najbliższych.

Zależało na tym szczególnie Halinie Kunickiej (77), teściowej Anny Marii. Małżeństwo piosenkarki z dziennikarzem Marcinem Kydryńskim (47) od ponad dwóch lat przechodzi poważny kryzys. Pani Halina od początku starała się być spoiwem rozpadającej się rodziny. Teraz liczy, że małżonkowie dadzą sobie kolejną szansę. A święta to najpiękniejszy czas, moment przebaczenia i pojednania. Seniorka rodu wierzy, że moc Bożego Narodzenia pozwoli Annie i Marcinowi uwierzyć, że mogą być ze sobą do końca życia.

Jak udało nam się dowiedzieć, małżonkowie w tegoroczną wigilię usiądą przy wspólnym stole. Na rodzinną wieczerzę zaprosiła ich siostra piosenkarki, Patrycja. Anna Maria i Marcin przez wiele lat uchodzili jedną z najpiękniejszych par. Dochowali się synów, Franciszka (17) i Stanisława (15).

Rodzinnym szczęściem i wnukami najbardziej cieszyła się Halina Kunicka

Bliscy wypełniali w jej życiu pustkę, jaką pozostawiło odejście ukochanego męża, Lucjana Kydryńskiego (†77). Kiedy dwa lata temu zaczęto spekulować, że Anna zbliżyła się do muzyka ze swojego zespołu, Krzysztofa Herdzina (45), Marcin wyprowadził się z domu. Matka bolała nad rozpadem związku. W książce „Świat nie jest taki zły” wyznała, że Ania stale koncertuje i rzadko bywa w domu. Że ożywa tylko w momencie, gdy mówi się o muzyce, a kiedy mowa o czymś innym, gaśnie.

Starsza pani skarżyła się, że jej syn ucieka od problemów w dalekie podróże, albo zaszywa się sam w domu pod Warszawą. Zwierzyła się, że ona czuje się w swojej rodzinie opuszczona. Jednak jest szansa, że rodzinne problemy wreszcie się skończą.

– Ania, Marcin, Franek, Stasio i pani Halina, zostali zaproszeni na wigilię do rodziny Ani – mówi nasz informator. Czy gdy pojawi się pierwsza gwiazdka Ania zaśpiewa przy choince świąteczną piosenkę, którą przed laty napisał dla niej Marcin?

„Chcę, byś miał spokojne, dobre święta, dni powszednie też. Nie pamiętaj niepotrzebnych słów i łez. Chociaż wokół nie ma osób stu, a dwie, będziesz mieć szczęśliwe święta blisko mnie”.